Marketing szeptany jest jedną z najbardziej fascynujących i jednocześnie najbardziej niezrozumianych gałęzi marketingu. Dlaczego, mimo swojej prostoty, sprawia takie problemy agencjom oraz klientom? Jeżeli jesteś choć trochę jak ja, pragniesz zobaczyć, jak Twoja firma odnosi sukces. Osiągniemy to na wiele sposobów, ale zawsze chodzi o jedno – musimy znaleźć się na ustach ludzi.

Reklamy są wspaniałe, ale kosztowne. Media społecznościowe pozwalają dotrzeć do milionów, ale wiele razy słyszałem od klientów zdanie, którego boję się za każdym razem: „To nie dla nas”.

Jak często polecasz znajomym produkty czy usługi stolarza? Według agencji zajmujących się marketingiem szeptanym - codziennie.
Jak często polecasz znajomym produkty czy usługi stolarza? Według agencji zajmujących się marketingiem szeptanym – codziennie.

Co teraz? Kiedy zaczynałem przygodę z marketingiem, myślałem, że nie mogę nic zrobić. Wtedy natknąłem się na hasło „marketing szeptany”. Samo założenie marketingu szeptanego jest bardzo proste i można streścić je jednym zdaniem, oto ono:

Spraw by o Tobie mówiono.

Skoro to takie proste – dlaczego tak wiele agencji marketingowych oraz przedsiębiorców nie osiąga zamierzonego efektu? Nie znam Cię, ale mogę z całą pewnością stwierdzić, że nie lubisz płacić za nic. Pomyślmy więc, co możemy zrobić, żebyś nie wyrzucał pieniędzy w błoto. Najpierw jednak musisz dowiedzieć się nieco więcej o usłudze, za którą płacisz.

Jak napisałem wcześniej – w marketingu szeptanym chodzi o to, by ludzie sami zaczęli rozmawiać o Twoim produkcie. Można tego dokonać na parę sposobów:

  • Budowanie tajemnicy dookoła premiery produktu
  • Wywołać kontrowersje dookoła usługi
  • Współpracować z blogerami lub znaczącymi postaciami w social media

Brzmi prosto, prawda?

Niezależnie od metod najważniejsze jest to, żeby rozmawiano o Tobie naturalnie. Ludzie muszą chcieć rozmawiać o Tobie.

Dlaczego więc Twój marketing szeptany zawodzi? Dlaczego mimo obietnic, jakie słyszysz, nie zarabiasz tak dobrze, jak byś chciał?

Marketing szeptany kosztuje.

Nie kosztuje jednak tyle, co kampania reklamowa. Mimo to nie licz, że wydasz niewielkie pieniądze i zyskasz naprawdę dobre efekty. Jasne, na papierze wszystko zawsze wygląda idealnie. Czy naprawdę interesują Cię obietnice? Masz produkt, który chcesz sprzedać, chcesz dotrzeć z nim do nowych ludzi. Idealnie byłoby, gdyby ludzie sami sobie opowiadali o produktach. Dlatego też decydujesz się na marketing szeptany i w myślach liczysz już te setki, może tysiące, zadowolonych klientów. Przeznaczasz na to niewielkie pieniądze i czekasz…

Błąd.

Nie kupisz dobrego samochodu za tysiąc złotych. Nie kupisz też dobrej usługi wymagającej umiejętności analitycznych, komunikacyjnych oraz sprzedażowych za pięćset czy nawet tysiąc złotych. Profesjonalnie przygotowane analizy danych kosztują tak samo, jak czas specjalistów, którzy poprowadzą Twoją kampanię. Nie licz więc, że wydając niewielkie pieniądze, zyskasz wielkie efekty.

Marketing szeptany wymaga wiedzy.

Dlatego też musisz upewnić się, że za usługę odpowiadają ludzie, którzy wiedzą, o czym mówią. Spędziłem wiele lat pracując dla dużych portali komputerowych takich jak pcformat. Dzięki temu miałem okazję wielokrotnie zobaczyć efekty pracy amatorów. Sprawdźmy więc, jak wygląda źle przeprowadzona kampania reklamowa, zgoda? Oto najczęstsze problemy z kampaniami marketingu szeptanego, z jakimi spotkałem się na forum magazynu PC-Format:

  • Profil nie został uzupełniony, nie zawiera nawet Avatara, który jest standardem na forum
  • Forum w 95% składa się z mężczyzn, kobieco brzmiące nicki zwracają uwagę, ale są też podejrzane
  • Wątek założony po minucie od rejestracji, autor zaraz po tym się wylogował
  • Pierwszy post nowego użytkownika chwali inną stronę
  • Co gorsza – chwali inną stronę niezwiązaną z tematyką strony, na której został umieszczony ani nie est skierowany do grupy użytkowników odwiedzających danych portal
  • Sklep musi być naprawdę niesamowity skoro autor/autorka zdecydowała się powiedzieć o tym na forum kompletnie niezwiązanym z jej zakupem. Zrobiłeś kiedyś coś takiego?

Rezultat? Po paru minutach pojawiło się wiele wrogich komentarzy wytykających właścicielowi portalu metody działania, pojawiły się również komentarze negatywne na temat uczciwości samego portalu, który reklamuje się w taki sposób. Chwilę później post został usunięty a właściciel sklepu poinformowany o sposobie, w jaki się promuje.

Nie wygląda to dobrze, prawda? Najgorsze jest jednak to, że ktoś za to zapłacił. Poważnie, ktoś za taki post dostał pieniądze. Z drugiej strony słyszymy opinię, że nie ważne jak o nas mówią – ważne by mówili. Pytanie, czy ktokolwiek chciałby, żeby jego sklep, czy firmę kojarzono z taką reklamą? Jeszcze ważniejsze pytanie brzmi:

Czy takie posty prowokują Twoich klientów do dyskusji?

Tak, ale nie do takich, za jakie zapłaciłeś.

Marketing szeptany wymaga analizy.

Analiza jest podstawą marketingu. Analizujemy dosłownie wszystko. Klienci lubią nasze przyciski na stronie? Żaden problem, mamy na ten temat przygotowane badania. Jak długo przeglądają naszego bloga? Proszę bardzo, wszystko zmierzone i posegregowane tygodniami. Ile osób otworzyło naszego emaila informującego o najnowszej promocji? Proszę bardzo, mamy wszystko policzone.

Dlaczego więc marketing szeptany miałby nie opierać się na analizie? Napisanie raportu to dla agencji kwestia godziny, dwóch zależnie od dokładności materiałów. Nawet jeżeli wymagałby więcej czasu – przyniesie to Tobie zysk.

Marketing szeptany wymaga planowania.

Jeżeli chcesz odnieść sukces, musisz wiedzieć co dokładnie „sukces” oznacza. Potrzebujesz celów do spełnienia. Dlatego przed rozpoczęciem kampanii reklamowej lub przed wynajęciem agencji zdecyduj, czym dla Ciebie jest sukces.

Więcej klientów?
Więcej sprzedanych produktów?
Więcej wzmianek w mediach?
Wszystkie te cele można łatwo zweryfikować, prawda? Marketing szeptany, by działać efektywnie, musi być stale analizowany i monitorowany, ale jak można monitorować kampanię, nie wiedząc jakich efektów się oczekuje? Jednym z podstawowych błędów, jakie możesz popełnić, jest przystąpienie do kampanii na szybko, bez wcześniejszego przygotowania. Dlatego zawsze wymagaj od osoby prowadzącej kampanię przedstawienia planu działania. Nie tylko będziesz wiedział, czy odnosisz sukces, ale także łatwiej będzie Ci rozliczyć wykonawcę usługi.

Dlaczego marketing szeptany nie przynosi efektu?

Głównie dlatego, że obecnie często „marketingiem szeptanym” nazywa się działania, które nie mają z nim wiele wspólnego. Pamiętaj też, że w wielu przypadkach takie działania marketingowe są powierzane osobom bez doświadczenia. Czy ktoś bez doświadczenia, bez analiz oraz bez planu może przynieść Twojej firmie zysk? Nie.

Dodaj do tego wszystkiego fakt, że obecnie ludzie są o wiele lepiej zorientowani niż parę lat temu. Internet jest powszechnie dostępny, wielu z nas spędza w nim ponad godzinę dziennie. Dlatego też coraz więcej osób jest podejrzliwych w stosunku do informacji, jakie znajdują. Jakie szanse w spotkaniu z podejrzliwym użytkownikiem ma osoba maszynowo wrzucająca gdzie popadnie posty z linkiem do Twojej strony? Nie musisz odpowiadać, odpowiedź jest chyba oczywista.

Marketing szeptany jest też czasem nazywany marketingiem rekomendacji. Wielu marketerów zakłada, że klienci bardziej ufają poleceniom produktu niż reklamom. Jest to bzdurą, oczywiście. Klienci ufają dobrym materiałom. Szansa, że ktoś wybierze post brzmiący jak „polecam” zamiast dobrze przygotowanej i spersonalizowanej reklamy jest niewielki.

Jest też jeszcze jedna rzecz, o której możesz nie wiedzieć.

Marketing szeptany, jaki znasz to kłamstwo.

Wykorzystanie marketingu szeptanego opiera się na założeniu, że internauci zdecydowanie częściej i chętniej dokonują zakupów produktów poleconych, czy rekomendowanych im przez innych. Jak wynika z badań – ponad połowa internautów twierdzi, że chętniej nabywa produkty pozytywnie ocenione w sieci przez inne osoby.

Pamiętaj, marketing szeptany ma wytworzyć dookoła promowanego produktu szum. Ma sprawić, że będzie się o nim rozmawiało. Czym innym jest polecanie produktów, posługując się dyskusyjnymi technikami takimi jak podszywanie się pod różne osoby, pisanie bez poszanowania zasad portalu, na którym się wypowiada a czym innym jest budowanie zainteresowania. Niestety dla wielu osób marketing szeptany sprowadza się do nieudolnej reklamy. Ustaliliśmy już, że klienci nie są głupi. Nie oszuka się ich komentarzem na forum czy pozytywną opinią na stronie sklepu internetowego. Dzisiaj niczym niezwykłym są sytuacje, w których sklepy same sobie wystawiają pozytywne opinie.

Czy istnieją alternatywy?

Tak! Co więcej – potrafią być bardzo skuteczne. Zamiast marketingu szeptanego prowadzonego przez agencję z wielu różnych kont zacznij prowadzić działania podpisując się imieniem i nazwiskiem oraz nazwą firmy. Nie reklamuj się – bądź częścią dyskusji ale linkuj do stworzonych przez siebie wartościowych materiałów. Zbudujesz w ten sposób nie tylko wizerunek eksperta i zaufanie, pomożesz również SEO swojej strony internetowej.

Share This

Czy wiesz, że...?

Dzieląc się tym artykułem zyskasz +10 do szacunku wśród znajomych? :)